Sorin - 10 miesięcy

poniedziałek, 3 lutego 2014

Gdyby ktoś jeszcze nie widział na Facebook'u czy YouTube to zapraszam do oglądania nowego filmiku z Sorinem w roli głównej :)



Obiecałam że będę pisać w notkach więcej niż po jednym zdaniu :P
Po pierwsze chodzenie przy nodze, zaznaczam że slow motion nie było po to żeby podkreślić zajebistość tegoż ćwiczenia czy żebyście powiedzieli "wooooooow ale suuuuuper". Po prostu było dość ciemno, ustawiłam za krótki czas (nagrywałam lustrzanką) i w normalnym tempie wyglądaliśmy jak duchy :D Slow mo pozwoliło pozbyć się tej dziwnej smugi :) Do rzeczy, z chodzenia jestem aktualnie bardzo zadowolona, przy okazji relacji z seminarium z Siv pisałam, że pojawiło nam się jęczenie. Na chwilę obecną (niestety w obedience NIGDY nie możemy być niczego pewni :D) mogę się pochwalić że jęczenie zostało przepracowane i nie występuje, co prawda ćwiczymy tylko normalne tempo, z wolnym muszę jeszcze poczekać. Zatrzymania i zwroty mi się podobają, sporo czasu poświęcam nad zakrętem w lewo przez co zakręt w prawo troszkę nam poleciał ( jest za daleko od nogi ), ale nie przewiduję problemów w przepracowaniu tego, najgorsze za nami :D Jeśli chodzi o zwrot to po raz kolejny wybrałam ten z obieganiem, to dość trudna wersja ale jestem jej fanką i bardzo lubię to maglować :D
Moja głupota objawia się przy sposobie chodzenia, od zawsze marzyłam o tym, żeby mój pies chodził przy nodze krokiem hiszpańskim (czyli z dynamicznym wyrzucaniem łapek) i tego też na siłę uczyłam Madi chociaż kompletnie nie miała do tego predyspozycji. Jak już nam się udało to osiągnąć i zaczęło wyglądać w miarę sensownie (co trwało straaaaasznie długo) uznałam, że jednak ona się przy tym męczy i nie powinna tak chodzić, zaczęłam uczyć od nowa normalnego chodzenia :D Natomiast Sorin ma naturalne predyspozycje do takiego chodu (podobnie jak jego tata Joy) ale tym razem bardzo nie chciałam żeby to robił dlatego go blokuję jak tylko mogę. Podsumowując, biedne pieski :P

Pachołek na chwilę obecną jest super, taki jaki sobie wymarzyłam, mam nadzieję że tego nie spartaczymy :D Całkiem szybki, zatrzymanie równiutko za i borderza przyczajka, moje marzenie zostało spełnione :D

Kwadrat o ile w momencie nagrywania wyglądał całkiem sensownie (również szybko, fajne i dynamiczne zatrzymanie z lekkim ślizgiem i przyczajka) tak po próbie naprawienia go (chciałam, żeby świadomie zatrzymywał się idealnie na środku przy tylnej taśmie) niestety jak to zwykle bywa, zepsułam wszystko co wcześniej wypracowałam :D

Pozycje również są satysfakcjonujące, mamy fajne "wyrzuty" tak samo jak "dokładanie" zadka na raz, bez zbędnych kroczków, przyczajka na tyle lekka, że da się oglądać. Muszę tylko popracować nad tym że robił równo (troszkę mu ucieka pupka na prawo) oraz nad natychmiastowym dokładaniem głowy przy siad-waruj.

Frisbee i skoki, tutaj uprzedzam wszystkich strapionych sorinowym zdrowiem. Do tej pory prześwietlany był 2x, w wieku 3mies (ponieważ bałam się że może mieć dysplazję, nie lubił dotykania w biodra i piszczał przy naciąganiu tylnych łap). Na szczęście moje obawy się nie potwierdziły, stawy miał przepiękne i okazało się że jest po prostu nietykalski ;) Na wszelki wypadek zrobiliśmy powtórkę prześwietlenia w wieku 9mies (raz żeby się upewnić i spać spokojnie, dwa że świetnie zniósł premedykację więc nie było to dla niego jakieś specjalnie tragiczne przeżycie) i tutaj ponownie wielka radość, wet powiedział że Sosik ma idealne wręcz książkowe stawy :) Wtedy też zaczęłam pozwalać mu na skakanie oraz przedstawiłam mu frisbee :D Zaznaczam, że nie robi tego często, max raz w tygodniu, jeśli wcześniej pies był odpowiednio prowadzony i przygotowany to później nie ma problemu z większością podstawowych frisbowych elementów (mam tutaj na myśli np aport, puszczanie, czytanie mowy ciała przewodnika, słuchanie i myślenie w pobudzeniu, wplatanie sztuczek itd.). Poza tym częste rzucanie młodemu psu frisbee byłoby jak strzał we własne kolano, raz że nie chcę żeby coś mu się stało, dwa, że nie chcę żeby czuł przesyt czy traktował to jako codzienny rytuał który trzeba odhaczyć :) W każdym razie okropnie cieszę się, że Sorin bardzo myśli, wszystko co zostanie wyrzucone zostaje złapane, to chyba jedyne co mogę powiedzieć, ciężar spadł mi z serca jak zobaczyłam, że nie ma zapędów kaskaderskich :D Całkiem fajnie też ogarnia ciało, jest zadziwiająco dobrze skoordynowany jak na tak młodego psa wielkości słoniątka, Madi w wieku roku wciąż nie wiedziała skąd jej wyrasta która kończyna... Zwróćcie też uwagę na to, że jest bardzo wysokim psem jak na bc (57cm) a ja jestem dość niska jak na przeciętnego człowieka ;D Więc nie wydaje mi się, żeby skakał jakoś specjalnie wysoko (rzucam mu zawsze szybkie i płaskie backhandy z pozycji klęczącej :P).

Sztuczki... cóż tutaj kolejny geniusz tej dziedziny w rodzinie :D Ogromnie kocha sztuczki, kocha je po prostu wykonywać i sprawić mi przyjemność, zadziwiające jest to, jak bardzo jest zmotywowany żeby to robić i równocześnie niespecjalnie zależy mu na nagrodzie samej w sobie, jest psem który mógłby robić cuda na miłe słówko. Jeśli chodzi o sposób nauki to zdecydowanie preferuje kształtowanie, UWIELBIA myśleć natomiast nie przepada za naprowadzaniem i potrafi się przy tym zgasić (bordercio :P). W związku z tym 90% sztuczek które widzicie na filmiku była kształtowana. Taki typ psa ma swoje plusy i minusy, z jednej strony fajnie bo to wymaga ode mnie więcej zaangażowania, zmusza mnie do doskonalenia moich umiejętności klikania natomiast niewątpliwie czasem chciałoby się coś przyspieszyć i skrócić drogę, piesek wtedy mówi że nic z tego i on podziękuje za taką pracę ;)

Hopstój, zaczęłam to robić po semi z Siv która przekonała mnie, że taka wersja jest najładniejsza. Trwało to dość długo (na filmiku jedno z pierwszych udanych wykonań) ale udało się i jestem bardzo zadowolona z efektu. Mamy niski podskok, bardzo sztywny, łapki są równiutko, ładnie się kontroluje i napina mięśnie. Mam nadzieję że tego też nie spartolimy :D

Mimo tego, że jest tak młodym psem a do tego samcem, pracuje mi się z nim cudownie, wręcz odpoczywam gdy coś robimy razem (nie jest to wieczna walka o to kto ma rację jak w przypadku Zoe). Nawet nie chcę, żeby było lepiej, chcę żeby ciągle było tak samo a świat będzie piękny i tęczowy :D

Należy się też kilka słów wyjaśnienia na temat lokowania produktu. Kilka miesięcy temu napisał do mnie Stefan (przemiły człowiek swoją drogą :)) i zapytał czy mógłby zasponsorować jeden z takich filmików. Osobiście nie widzę nic złego w tego typu współpracy, jeśli ktoś wam coś takiego zaproponuje to proponuję się po prostu zgodzić :) Zależy oczywiście od warunków jakie proponują, my dostaliśmy kilka worków karmy w zamian za przedstawienie logo NutriCanis podczas filmiku. Frisbee i tak potrzebowałam, bandamka mnie nie boli, poduszka jest super, karma psom smakuje a Stefan jest bardzo zadowolony i strasznie podoba mu się filmik :) Domyślam się, że każdy myśli sobie "sprzedała się!", otóż nie, raczej nie ma co spodziewać się pieniędzy przy tego typu produkcjach ;)

13 komentarzy :

  1. Super wam wychodzi :) Kentucky jest tej samej wielkosci co Sorin ;) tylko ze moj jest o wiele ciezszy i mam problem zrobienia z nim dogcatch. Gdzie jezdzicie na przeswietlenie stawow? Bo tez bym chciala sprawdzic czy u Kentucky'iego wszystko dobrze ze stawami ;) sliczna Sorin ma bandanke i poduche xD

    Pozdrawiamy: Dominika&Kentucky :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klinika Młynarscy w Zabrzu, od zawsze się tam leczymy :)

      Usuń
  2. super filmik oglądałam go chyba juz z 10 razy i jeszcze mi się nie znudził :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Łojezuniu, normalnie książkę mogłabyś napisać o twoim podejściu do wychowywania psa. Podzi i jeszcze raz podziw. Sorin piękny, tak samo jak dziewczyny. :-D Chciałabym kiedyś ze swoja psicą osiągnąć TO! :-)
    http://okiem-kisla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Drugi raz musiałam przewijać stronę, żeby doczytać tekst - Patrycjo, widzę postępy w pisaniu bloga, oby tak dalej! :D :D
    Sorin bardzo mi się podoba, ale jednak Madlene zawsze na pierwszym miejscu! :D :P

    No i musze przyznać, że jestem pod wrażeniem przy zmianie pozycji, wow! Bardzo mi się to podoba! :D
    Czekam na produkcję Madlene i życzę wielu sukcesów z Sorinem! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jej, kiedyś jak napiszesz książkę o wychowaniu psów to ją kupuję XD
    Niedługo Sorin stanie się tak popularny jak Zoe, teraz trzeba czekać na Madlene.
    Dobrze, że z Sorianem wszystko w porządku i nie ma problemów ze stawami.

    thestryofmydog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny filmik! Chciałabym, żeby moja sucz była chociaż w 1/100 tak nakręcona na pracę. Niestety ona się szybko nudzi wszystkim, zwłaszcza, jak kończą się smaki :-p A zabawki jej specjalnie nie interesują poza domem. Pozdrawiamy, Asia i Bona http://piesoswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Miło się ogląda :)
    Zastanawiam się ile waży Sorin, patrząc na Wasze sztuczki z łapaniem i ze skokami na plecy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Filmik świetny, jeśli mogę wiedzieć to jakich frisbee używacie? Plastikowe czy gumowe?

    OdpowiedzUsuń
  9. Sorin jest naprawdę niesamowitym psem. Widać, że chce pracować i się cieszy z efektów tak jak ty :) Gratulujemy wszystkich sukcesów. Jeszcze kilka dni temu było na fb pierwsze zdjęcie papisa Soso i dziś już 10 miechów! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sorin sobie świetnie radzi. Nie moge się doczekać następnego filmiku. Życzę powodzenia z wszystkimi psiakami i nie moge się doczekać ogłoszenia na facebooku na temat urodzin :D

    OdpowiedzUsuń