ANIMIBOX

sobota, 7 grudnia 2013

Co prawda dotarł do nas gdzieś w połowie listopada ale lepiej późno niż wcale więc prezentuję ANIMIBOX :)
Na rynku pojawił się nowy produkt, jest to pudełko - niespodzianka dla psa lub kota, będzie się w nim znajdowało 7 produktów (smakołyki, zabawki, kosmetyki), można zamówić jednorazowo lub dłuższą prenumeratę :)
Producenci pewnie trochę ze względu na chęć zbadania opinii a trochę ze względu na reklamę wysłali kilkadziesiąt prototypów takich boxów osobom mniej lub bardziej związanym ze zwierzętami. Nasza borderza ekipa również dostała taką paczuszkę.
Cóż mogę powiedzieć, nie jestem fanką Glossyboxa, nie lubię płacić za "kota w worku", poza tym bardzo przywiązuję się do ulubionych kosmetyków i niechętnie próbuję nowe :P
Jednak jeśli sprawa dotyczy psich akcesoriów to mój punkt widzenia całkowicie się zmienia :D Zgodziłam się rzecz jasna na przetestowanie takiego pudełka, poniżej opis, moje wrażenia i fotorelacja.

Wizualnie pudełko wyglądało naprawdę bardzo fajnie

W środku niebieska bibułka

Opis produktów

I naszym oczom ukazują się produkty z testowego pudełka ANIMIBOX

Mamy tam płyn do uszu (mi osobiście niepotrzebny w tej chwili, mam jeszcze sporo poprzedniego), oraz malutki szamponik (mogłabym nim umyć 1/3 jednego z moich trzech psów :P)

Ciasteczka wątróbkowe Doggy BIOcakes 100g, naprawdę fajnie pachną (a raczej pachniały :P), chrupiące, całkiem spore i przede wszystkim ślicznie zapakowane. Naprawdę bardzo fajne, wylądowały w wobblerze i innych zabawkach typu kong :)

Kolejnym produktem są dwie saszetki z mięsnym musem fish4dogs. Pieskom nie było dane ich przetestować, jedną posiałam gdzieś na seminarium w Annówce a drugą zjadł jeż (niech też ma coś z życia :P).

W pudełku była jedna zabawka, bażant z firmy HappyPet. Piszczy w dwóch miejscach, był bardzo ładny, niestety już go nie ma wśród nas:

Ostatni i zdecydowanie najfajniejszy produkt to bandamka w groszki z Jagnię craft. Ma odblaskowy element, bardzo ładny krój i generalnie jest czaderska :D

A Zoe wygląda w niej przeuroczo :D

Podsumowując, całkiem fajny pomysł, jestem ciekawa czy się przyjmie. Osobiście mam mieszane odczucia, z jednej strony były rzeczy które są fajne i o których istnieniu nie wiedziałam (np chustka), z drugiej strony były takie rzeczy które nie są mi kompletnie potrzebne lub nie pasują kompletnie do moich psów (jak bażant czy mikro szamponik).
Po podliczeniu regularnych cen wszystkich produktów w ANIMIBOXie mamy 77zł a można go kupić za 59zł, to może zadziałać przyciągająco, zawsze trochę taniej :P To już Wasza decyzja, jeśli nie lubicie spędzać czasu na zakupach czy to w sklepie czy przez internet, lubicie testować nowe psie produkty i chcecie być zaskakiwani co miesiąc zawartością paczki to ANIMIBOX jest dla Was :)
W każdym razie jeśli chcecie spróbować to możecie przy zamówieniu podać kod rabatowy - BLF011305 a dostaniecie 5zł rabatu :)

Mikołajki!

piątek, 6 grudnia 2013

Zoe, Madlene i Sorin życzą wszystkim wesołych mikołajek i mnóstwa prezentów! :D


 


To będą pierwsze święta Sorina, co prawda choinka jeszcze nie stoi ale lampkami był zachwycony :D
Na Mikołajki zwierzęta dostały prawie 30kg karmy Taste Of The Wild, Canosan na stawy, nowiutkie szelki pociągowe typu slim oraz kostkę z konga squeezz. Rzecz jasna cieszy je tylko piszcząca kostka :D


Byliśmy też na mikołajkowym treningu z psami i Ksawerym, Ksawery bardzo się ze mnie nabijał i przewracał mi ciągle pachołki, na jutrzejszy leśny spacer go nie zapraszamy :P

Chuckit! Ultra Tug

środa, 4 grudnia 2013

Odwieczne pytanie każdego kto bawi się w szarpanie ze swoim psem piłką na sznurku, czy piłka przetrwa atak naszego zwierzęcia?

Mając w domu 3x bc w tym jednego mega destruktora odnalezienie tej idealnej piłki jest jeszcze trudniejsze, przedstawiam nasz test piłki Chuckit! Ultra Tug rozm. M, czy piłka przeżyła atak testerów? :D



Jeśli masz w domu zwierze w typie Zołczaka to pewnie nie dziwi Cię taki widok:

To tylko najświeższe ofiary, wyrzuciłam już niezliczoną ilość zabawek które po krótkim czasie przestały się nadawać do czegokolwiek.
Zaznaczam że każda z tych piłek kiedyś miała sznurek (przeważnie wyjątkowo krótko). To wcale nie jest tak, że zabawki leżą luzem i pieski gryzą je sobie z nudów, nie nie, pieski tak się szarpią że urywają sznurki z piłek:

Na piłkę Chuckit! Ultra Tug czaiłam się już jakiś czas temu, tak się złożyło że sklep http://toys4dogs.pl/ zaproponował nam przetestowanie takiej piłeczki, dotarła bardzo szybko, jeszcze zapakowana prezentuje się tak:



Pieski zahipnotyzowane czekają na sygnał:



Po sygnale krokodyl atakuje :D


Madlena z niewiadomych powodów uznała że przy oczekiwaniu na piłkę należy pokazywać język, to jedna z jej ulubionych sztuczek :D



Sorin też potrafi dzielnie czekać :D



Po zwykłym szarpaniu przyszedł czas na wysyłanie do zabawki, bardzo ważne jest dla mnie to, żeby pies łapał za piłkę a nie za sznurek. Jeśli nie łapie za koniec zabawki (piłkę) tylko za sznurek/taśmę tzn że wcale nie uważa/nie chce uważać na to za co łapie, od sznurka jest bardzo blisko do ręki a od złapania ręki jest bardzo blisko do szpitala ;)

Zabawka okazała się strzałem w 10, Zoe (bo to ona uwielbia łapać za sznurki) zawsze celuje w piłkę! Taśma z piłki okazuje się być bardzo wygodna do trzymania dla człowieka ale wyjątkowo niewygodna do trzymania dla psa, sukces :)






Po wysyłaniu i przywoływaniu do zabawki przyszedł czas na najtrudniejszy test czyli rzucanie piłki i pozwolenie zgrai na szaleństwa z nią:




Zoe lewitująca :D





Testy przebiegły pomyślnie, zabawka nienaruszona :D Tutaj troszkę widać, że piłka w środku jest pusta, do środka szybko wpływa ślina przez co psy z wielką radością "zasysają" piłkę :D Miałam świetne zdjęcia jak Madi siedzi i gryzie ją tak, że jest płaska jak naleśnik ale niestety gdzieś je wcięło, w każdym razie musicie uwierzyć mi na słowo, że jest na tyle twarda, że nie da się jej zniszczyć i równocześnie na tyle miękka, że pies może ją "mamlać" i zgniatać.

Sesja foto bez portretów się nie liczy :D


Co mogę powiedzieć, mamy tę piłkę już ze 3tyg i jak dotąd to najlepsza piłka na sznurku/taśmie jaką dotąd miałam, głównym powodem jest to, że wciąż żyje i ma się świetnie :D

+ niezniszczalna o ile nie zostawimy psa z nią sam na sam na pół dnia
+ taśma jest (przynajmniej dla mnie) bardzo wygodna, w końcu sznurek nie wrzyna się w dłoń i nie czuję, że pies wyrywa mi rękę z barku :D
+ taśma jest na tyle szeroka i nieprzyjemna dla psa że praktycznie zawsze łapie za piłkę
+ super kolory, tak po prostu ładne i zarazem widoczne z daleka, była już wiele razy zgubiona w trawie ale nie było problemu z odnalezieniem
+ w środku jest pusta przez co pies może ją zgniatać i "zasysać"
+ z racji na dość krótką, szeroką i sztywną taśmę raczej nie ma szans aby piłka zawisła na drzewie a to mój odwieczny problem :D
+ nie wiem jaki patent został zastosowany ale taśma wciąż jest nierozerwalnie połączona z piłką, uwierzcie mi, Zoe bardzo się starała je rozdzielić :D

- dla mnie długość taśmy jest idealna (19cm) jednak są osoby które lubią dłuższe sznurki
- wewnętrzna taśma oraz szwy są białe, trochę nietrafiony kolor jeśli chodzi o zabawkę dla psów ale to już moja jazda na punkcie czystości
- ma sporo rowków w które łatwo wchodzi ziemia i inne brudy, oczywiście bez problemu można to szybko wyczyścić szczoteczką ale gdyby napis był wypukły problemu by nie było wcale (tu znowu odzywa się mój wewnętrzny pedant :P)

W każdym razie serdecznie polecam, jestem bardzo zadowolona, psy chyba jeszcze bardziej :D Mam nadzieję że piłka będzie nam służyć jeszcze długo. Możecie ją zamówić w sklepie toys4dogs, są dostępne 3 rozmiary (S,M i L) http://toys4dogs.pl/chuckit-ultra-tug-m-ultra-pilka-na-tasmie,id190.html
Btw zerknijcie na promocje, mają tematyczne zestawy z zabawkami chuckit! np zestaw dla domatora, zestaw dla spryciarza, zestaw dla piłeczkomaniaka czy zestaw dla wesołka, całkiem fajny pomysł i chyba już wiem co moje zwierzęta dostaną pod choinkę :D